DYSKOGRAFIA
                       
 PAWŁOWI BERGEROWI ...




"....w południe" - pierwszy "pełnowymiarowy" album zespołu                



  1.    Strach                                                                                                            
  2.    Czerń i Biel                                          
  3.    Człowiek
  4.    The Best off Film
  5.    Nie mów mi
  6.    Hippie
  7.    Opętanie
  8.    Polowanie
  9.    Tuż obok
10.    Twój los
11.    Ucieczka

Rok wydania: 2009
Wydawca: Piff Parre


" CZAS "
- płyta demo



1.    Ucieczka                                                                                                                    
2.    Purpura                                          
3.    Tuż obok
4.    Czas

Rok wydania: 2006
Wydawca: Piff Parre


" DEMOstracja " - płyta demo



1.    Pozytywny                                                                                                                   
2.    Kim jestem ( z repertuaru grupy Dżem )                                        
3.    Oni zaraz przyjdą tu ( z repertuaru T. Nalepy )
4.    Wykrzykniki

Rok wydania: 2004
Wydawca: Piff Parre



                                         
                         
                                                                                                         Powrót





                                                                                              









                                                       
                         









Dotychczas grupa miała w dorobku jedynie dwie demówki
wydane własnym sumptem: „Demo Stacja” oraz „Czas”. – Materiał mamy, ukształtował się w końcu. Da się z niego zrobić fajną płytę – tak mówił jesienią ubiegłego roku gitarzysta Marek Połap, kiedy zespół świętował swoje piąte urodziny.

W maju 2009 roku grupa weszła do studia MAQ Rekords by zarejestrować 11 kompozycji. We wrześniu, na festiwalu im. Pawła Bergera w Kaliszu materiał miał swoją oficjalną premierę.

Po przesłuchaniu albumu można śmiało przyznać rację gitarzyście - Piff Parre udało się zrobić „fajną płytę”. Całość utrzymana jest w klasycznym bluesowo – rockowym stylu. Rudzianie są wielkimi fanami Dżemu i to słychać praktycznie w każdym utworze. Trudno jednak robić z tego grupie zarzut, w końcu Dżem to zacny wzór do naśladowania. Tekst jednej z kompozycji – „Czerń i biel” – poświęcony jest zresztą Pawłowi Bergerowi, tragicznie zmarłemu klawiszowcowi śląskiej legendy.

Płyta zdradza też inspiracje rockową klasyką rodem z zagranicy. Gitarowy riff i konstrukcja „The Best off Film” wiele zawdzięcza słynnemu „All Right Now” Free, a w balladzie „Hippie” słychać, że muzycy odrobili lekcję mistrzów amerykańskiego Południa Lynyrd Skynyrd.

Jest za to kawał solidnej muzyki, z którą bez problemu można pokazać się w klubach i na festiwalach rockowych
w całej Polsce.



Robert Dłucik.



Grupa powstała w roku 2003. Wtedy to panowie Jankes (Arkadiusz Jurkiewicz, perkusja), Andy (Andrzej Puc, bas, były już członek zespołu) i Mal3ik (czyt. Malczik, Marek Połap, gitara) spotkali się na pewnym jam session. Jak to zwykle bywa narodził się z tego zespół, który po wielu perypetiach (zmianach personalnych, czasach mniej i bardziej obfitych w koncerty i nagrania) przyjął nazwę Piff Parre i zdrowo sobie poczyna na naszej scenie muzycznej.

Pochodzą z Rudy Śląskiej i grają bluesa, ale jak! Czasem się mówi, że Górny Śląsk jest polskim zagłębiem bluesowym (mamy m.in. Rawę, Dżem i braci Skrzeków, coś w tym jest). Ostatnio Benedykt Otręba wspominał, że to była taki czas, taki klimat. A ja myślę, że u nas jest zwyczajnie dobry grunt pod uprawę takiej muzyki. Potwierdzają to takie dorodne zespoły jak Ścigani (też Ruda Śląska), Droga Ewakuacyjna i właśnie Piff Parre. W ich muzyce widać inspiracje m.in. Dżemem i TSA, ale przede wszystkim sporo własnej inwencji. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że grają tak samo jak pozostałe śląskie (i polskie) grupy. Jest tu energia, nuta melancholii, niebanalny tekst. Wszystko to niemal doskonale skomponowane. Nie nudzą, nie są monotonni. Mają spory potencjał, co z resztą widać po wielu wyróżnieniach.
 
Wszystko to sprawia, że odżywa wiara w rozwój polskiej muzyki. Może jednak wrócą czasy, kiedy rock i blues (ten prawdziwy, a nie spod znaku współczesnego MTV czy festiwalu w Sopocie) dominował na naszych scenach muzycznych i w stacjach radiowych. Może choć odrobinę przyczyni się do tego grupa Piff Parre.


Krzysztof Chmielewski.